Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

magic places


Śmiem twierdzić, że mój dom rodzinny jest magicznym miejscem pełnym schowków, w których kryją się niesamowite przedmioty. Kolejnym przykładem na to jest zegarek. Marzyłam o takim od dawna, nie wiem nawet ile kilometrów pokonałam buszując na targach staroci. Ceny jednak przerażały. On, zegarek królika z Alicji w Krainie Czarów, samotny, nieco okaleczony leżał w szufladzie mojego taty. Niestety nie ma żadnej romantycznej czy tragicznej przeszłości. Mimo, że nie posiada wskazówek i tak go kocham z całego serca.

Do tego moja maxi-dress. Zeszłoroczna. Nie umywa się do przepięknych sukienek Baglady. Taką w zeberkę nie pogardziłabym ;)





sukienka - Stradivarius
zegarek - z szuflady taty
bransoletki - z Danii

Latest Post
wtorek, 7 kwietnia 2009

blue orchid


blue orchid

Dziś będzie tylko jedno zdjęcie, zdjęcie kolczyków. Kupiłam je jakieś 5-6 lat temu. Przeżyły ze mną kilka burzliwych lat. Ostatnio jednak nie były częstym gościem moich stylizacji. Wiosna zmienia ludzi, a do mnie przywiała wspomnienia.
Dzisiejsza wyprawa do lumpeksu zaowocowała dwiema sukienkami, marynarką i koszulką, w jakże wiosennych kolorach: czerń i biel, ale o nich innym razem. Co do kolczyków uwielbiam je dlatego, że ślicznie dzwonią kiedy kroczę ulicami Wrocławia;]

niedziela, 15 lutego 2009

chanson francaise


chanson francaise

Odkryłam je wczoraj, jest mojej mamy, jest piękne *___*






i strój na dziś.



czarny kardigan - SH
koszula - mamy
spodenki - skrócone przez mamę
leginsy - mamy
wisiorek serduszko - mamy

+

Blogger templates

Translate

Blogroll

About