Dziś będzie tylko jedno zdjęcie, zdjęcie kolczyków. Kupiłam je jakieś 5-6 lat temu. Przeżyły ze mną kilka burzliwych lat. Ostatnio jednak nie były częstym gościem moich stylizacji. Wiosna zmienia ludzi, a do mnie przywiała wspomnienia.
Dzisiejsza wyprawa do lumpeksu zaowocowała dwiema sukienkami, marynarką i koszulką, w jakże wiosennych kolorach: czerń i biel, ale o nich innym razem. Co do kolczyków uwielbiam je dlatego, że ślicznie dzwonią kiedy kroczę ulicami Wrocławia;]
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 maja 2009
Śmiem twierdzić, że mój dom rodzinny jest magicznym miejscem pełnym schowków, w których kryją się niesamowite przedmioty. Kolejnym przykładem na to jest zegarek. Marzyłam o takim od dawna, nie wiem nawet ile kilometrów pokonałam buszując na targach staroci. Ceny jednak przerażały. On, zegarek królika z Alicji w Krainie Czarów, samotny, nieco okaleczony leżał w szufladzie mojego taty. Niestety nie ma żadnej romantycznej czy tragicznej przeszłości. Mimo, że nie posiada wskazówek i tak go kocham z całego serca.
Do tego moja maxi-dress. Zeszłoroczna. Nie umywa się do przepięknych sukienek Baglady. Taką w zeberkę nie pogardziłabym ;)


sukienka - Stradivarius
zegarek - z szuflady taty
bransoletki - z Danii

Do tego moja maxi-dress. Zeszłoroczna. Nie umywa się do przepięknych sukienek Baglady. Taką w zeberkę nie pogardziłabym ;)


sukienka - Stradivarius
zegarek - z szuflady taty
bransoletki - z Danii

Latest Post
wtorek, 7 kwietnia 2009
blue orchid
blue orchid
