Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

the house of the rising sun


Wakacje od zawsze kojarzą mi się ze stylem hippie. Wolność, swoboda, pióra, koale. Kilka lat temu cały rok się tak ubierałam i z tamtego czasu zostało mi jeszcze trochę łaszków stylizowanych na lata '60-te i '70-te. Kiedy zobaczyłam u mojej imienniczki ten post, powróciły dawne inspiracje. Zakochałam się w tym wszystkim na nowo. Nawet zrobiłam sobie naszyjnik z piór, na wzór tego z Bershki, który ma Superfrajer i Styledigger.

Do wykonana naszyjnika potrzebowałam, maskę z piór



oraz kawałek drutu



i oto on:












bokserka - Bershka
bluzka hippie - szyta przez moją mamę z chustek z TESCO
spodenki - SH
legginsy - H&M


ps. tak mi się jeszcze przypomniało jedno z moich ulubionych zdjęć moich rodziców

Latest Post
czwartek, 2 lipca 2009

Spanish song bird


Spanish song bird

Jetem zmęczona, nie mam siły nic pisać przedwczorajszo/wczorajsza inwentura mnie wykończyła...

Kilka dni temu byłam w domu i udało mi się namówić mamę aby uszyła mi coś. Kocham miłością wielką tę spódniczkę ^^








spódnica - uszyta przez mamę
bluzka - mamy (już moja)
buty - mamy (jw.)
legginsy - z szafy




'bo mi się nudziło

sobota, 13 czerwca 2009

peace of mind


peace of mind

Przedwczorajszy wypad do lumpeksu można uznać za udany. Zostałam właścicielką dwóch prześlicznych sukienek letnich. Jednakże nie spełniają wymogów sukienki idealnej w łączkę, jeszcze nie. Może kiedyś znajdę odpowiednią. Jeżeli nie zawodzi mnie pamięć to w domu mam spódnicę w śliczną łączkę, choć bardziej prawdopodobne jest, że już opuściła czeluście mojej szafy. Nad czym niezmiernie ubolewam. Zestawy bez żadnych dodatków, gdyż były robione wyłącznie do zaprezentowana sukienek gdy te wyschły po natychmiastowym praniu.





sukienka pierwsza - Dorothy Perkins SH
legginsy - H&M
sukienka druga - SH

Chciałam się jeszcze pochwalić, że jeden z braci kotów z mojej kolekcji, którą jakiś czas temu tu prezentowałam, postanowił się usamodzielnić i przybrać własną barwę 'futra'.







wtorek, 30 grudnia 2008

coś z niczego


coś z niczego



Stara koszula flanelowa, kawałek materiału o podobnym wzorze i kolorach, maszyna do szycia oraz zdolna mama. I gotowe :)
Czy wy też odczuwacie taką niemoc i niechęć przed Sylwestrem? Czy moi znajomi tylko tak mają?...

+

Blogger templates

Translate

Blogroll

About